Podejmij działanie teraz, a odkryjesz….

Jak Natychmiast Pokonać Lenistwo ?

Opanuj te strategie, a już nigdy nie będziesz przejmował się brakiem motywacji.

Czy w jakimś stopniu dotyczą cię te problemy?
  • Masz postanowienie, które próbujesz od dłuższego czasu zrealizować, ale ci nie wychodzi (moim był regularny sport). 
  • Obiecujesz sobie, że będziesz coś robił, że TYM RAZEM będziesz systematyczny, regularny, jest dobrze przez tydzień, dwa, miesiąc, a potem i tak sobie ODPUSZCZASZ. 
  • Miewasz poczucie winy z powodu niezrealizowanych postanowień. 
  • Wiesz, co masz robić, może nawet masz to ładnie zaplanowane, ale lenistwo znowu bierze górę.
  • Zbyt często ODKŁADASZ na jutro, później, za jakiś czas. 
  • ODWLEKASZ, ODPUSZCZASZ, a jednocześnie masz wyrzuty sumienia, że nie robisz tego, co wiesz, że powinieneś. 
  • POSTANAWIASZ, że jutro będzie inaczej, ale tak się nie dzieje. 
  • WIESZ, że mógłbyś osiągnąć dużo więcej, gdybyś potrafił regularnie działać. 

Jeśli powyższe wydaje ci się znajome, to poznaj mój osobisty MultiTool do Pokonywania Lenistwa.

Jak stworzyłem 25 metod?

Początki były takie. 

Po raz kolejny, ćwiczyłem. Już drugi tydzień. Na razie trucht. Z ambitnym celem: za kilka tygodni będę biegał już 30-40min. Pełen nadziei (i motywacji) wsłuchiwałem się w miarowy rytm butów stukających o asfalt. Tak, tym razem czułem, że dam radę, że mam determinację!

Jak w przypadku poprzednich prób pt.: od jutra / poniedziałku / nowego roku / miesiąca / urodzin będę ćwiczył regularnie. Minimum 2-3 razy w tygodniu..

Tak, dobrze się domyślasz...

I tym razem się nie udało. Trwało to jeszcze kilka lat. Z każdą kolejna próba miałem w pamięci więcej niepowodzeń, a na ciele coraz więcej tłuszczu, aż do wagi:

ponad 122 kg!!!

Bywało różnie. Czasem ćwiczyłem JEDEN raz i rezygnowałem na miesiąc(e)  (!). Czasem kilka razy, by znów sobie odpuścić.

Moja rzeczywistość wyglądała następująco:

  • Rozpoczynałem wiele projektów, ale prawie nigdy nie doprowadzałem ich do końca. ​
  • Nieświadomie wytworzyłem żelazny nawyk odpuszczania sobie… ​
  • Zaczynałem, ale zawsze przychodzi ten moment, że mi się nie chciało i… rezygnowałem.​

Zacząłem nieustępliwie szukać metod, które sprawią, że:

  • zrobię trening nawet jeśli mi się niechce doprowadzę projekt do końca
  • zacznę tę ważną pracę zamiast wiecznie opóźniać zadanie, aż dedlajn mnie zmusi 
  • będę konsekwentnie realizował to, co sobie postanowiłem (nie tylko wtedy, gdy przyświeca mi szczęśliwa gwiazda motywacji) 
  • zacznę robić to, co zaplanowałem na dany dzień (do cholery!) 

To było trudne. Odrzuciłem ponad 90% rzeczy.

Zacząłem od tego, co proponują srogo wynagradzani mówcy motywacyjni. Większość z tego shitu nie działała. Ok, znalazłem kilka interesujących wskazówek, czy ogólnikowych truizmów. Z kilku książek i parunastu godzin wideo dało się wyłuskać 1 (słownie 1 metodę), która miała sens i jest zamieszczona w tym podręczniku. To raczej dlatego, że opiera się na psychologicznie mocno ugruntowanej teorii. Niewiele poza tym. Chyba że ktoś chce się nakręcić na 5 minut, to proszę bardzo.

Przerabiałem porady z zakresu nlp, które w sumie średnio funkcjonowało w kontekście szeroko rozumianej potrzeby pokonywania lenistwa. Szukałem metod wykorzystywanych w coachingu indywidualnym. Pracowałem z metodami terapii poznawczo behawioralnej, defacto jest to najlepiej przebadana forma terapii, jej skuteczność jest realnie potwierdzona masą badań naukowych.

Wniosek jest taki, że wiele z tych strategii realnie wdrażanych w życie nie działało wcale, albo działało słabo. Musiałem się także przekopać przez masę niepotrzebnego lania wody, historii o sobie oraz opowieści od zera do bohatera. I dobra, takie rzeczy mogą być inspirujące, ale ja szukałem mięsa.

To, co najbardziej, najlepiej i najmocniej DZIAŁAŁO, to:

  1. Metody wykorzystywane przez żołnierzy jednostek specjalnych (amerykańskie Navy Seals czy brytyjskie SAS). Ci ludzie muszą być skuteczni. Nie ma tam miejsca na motywacyjne pierdololo. 
  2. Metody, których skuteczność została potwierdzona  badaniami naukowymi. (zazwyczaj są mniej pompatyczne, wow, seksowne, średnio by się sprzedały na spędzie motywacyjnym, ale za to DZIAŁAJĄ). 
  3. Niektóre metody, które znalazłem w podręcznikach z zakresu szeroko rozumianego rozwoju osobistego. Pod warunkiem, że przetestowałem je na sobie setki razy.

Co znajdziesz w środku?